Przejdź do treści

Krok 2 do #lesswaste. Szczoteczki do zębów

To jest jedna z prostszych zmian, jaką można przeprowadzić w zmianach w kierunku #lesswaste. A po co to robić? Bo zwykłe codzienne mycie zębów to w dłuższej perspektywie naprawdę dużo odpadów: plastikowa szczoteczka, włosie, plastikowe opakowanie.
Data dodania:
Autor: Paulina Górska

I poniżej kilka interesujących danych:

Co więc zrobić?

Po prostu wymień szczoteczkę plastikową na taką, która jest wykonana z naturalnych materiałów. Faktem jednak jest, że idealnej szczoteczki nie ma, każda ma swoje wady i bardzo ciężko o perfekcyjną szczoteczkę #zerowaste.

Jakie są opcje?

Szczoteczki #lesswaste

To szczoteczki bambusowe, gdzie uchwyt jest zbudowany z naturalnego materiału. I jednocześnie włosie zwykle jest zrobione z materiału Nylon-4/6, wolnego od BPA. Sam bambus rośnie bardzo szybko, w związku z tym jest to zasób odnawialny, ale warto sprawdzić, czy bambus pochodzi ze zrównoważonych upraw. Często opakowania takich szczoteczek są w 100% papierowe czy tekturowe, bez dodatków plastiku. To są niezaprzeczalne plusy. Wśród minusów wymieniłabym, że trzeba usunąć włosie przed wyrzuceniem uchwytu do kompostownika, bo z niektórych raportów wynika, że Nylon-6 nie jest biodegradowalny, a kupując szczoteczkę przez internet, nie zawsze informacja o typie nylonu jest podawana. Szczoteczki są produkowane w innych częściach świata i sprowadzane do Polski, z pewnością pod tym względem nie jest to najbardziej eko wybór.

Takie szczoteczki są dzisiaj dostępne w wielu ekologicznych sklepach internetowych i ich zamówienie to pestka, ale stacjonarnie jeszcze nie odczuwam ich powszechnej dostępności. Nie ma ich w sieciach salonów drogeryjnych czy supermarketach.

Podsumowując: dość dobra opcja pośrednia i wciąż rozwiązanie znacznie lepsze ekologicznie, niż zwykłe plastikowe szczoteczki. Używałam m.in. szczoteczek firmy Humble Brush (jest to firma, która osiągnęła w przeciągu dwóch lat duży sukces sprzedażowy – sprzedała od momentu startu w 2016 roku 12 milionów szczoteczek).

Szczoteczki #zerowaste

To szczoteczka w 100% z naturalnych materiałów, gdzie włosie jest pochodzenia zwierzęcego. I jest to pewnie opcja dobra dla tych, którzy jedzą mięso. Dla tych, którzy również jedzą mięso, ale tylko konkretnego pochodzenia, ze zrównoważonych gospodarstw, gdzie dba się o dobrostan zwierząt, to może być już opcja problematyczna. Dla wegan być może nie do przyjęcia. Ja mam okazję używać obecnie szczoteczki Khaja, która ma drewnianą rączkę, a włosie jest z włosia dzika. Jest to duża szczoteczka jak na standardy, dość wąska, ale długa. Włosie jest mocne, twarde, czasem powoduje zadrapania na dziąsłach. Dla osób z wrażliwymi dziąsłami według mnie w ogóle się nie nadaje.

Są również opinie, że takie włosie jest za mocne dla zębów i mało higieniczne. Nie nadają się dla wrażliwych dziąseł dzieci. Szczoteczki są też trudno dostępne, jeszcze trudniej je zdobyć aniżeli bambusowe z nylonowym włosiem. Ja swoje kupiłam na Targach Rzemieślniczych w Warszawie, gdzie akurat wystawiała się firma Khaja. Są też dostępne na BioBazarze na jednym ze stoisk, ale tylko w soboty (BioBazar funkcjonuje też w środy i piątki).

szczoteczka do zębów Khaja

Co robi się po zużyciu takiej szczoteczki? Po prostu wyrzuca do kompostownika.

Podsumowując: mój wybór ze względu na 100% zerowaste produktu, jak na razie nie zauważyłam negatywnego działania na szkliwo. Według mnie o wiele lepiej domywa zęby, niż szczoteczki z włosiem z nylonu, których używałam wcześniej.

Data dodania: 27 października 2018
Ta strona używa cookies.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Więcej informacji.