Przejdź do treści

10 sposobów na start w życie #zerowaste

Nie przepadam za poradnikami, bo często nijak się mają do rzeczywistości. Ale chcę Was tutaj przekonać, że da się zacząć żyć #lesswaste szybko i bezboleśnie. I tanio. Zmiana jest i trudna, i prosta. Ale jak już podejmiesz decyzję, będzie z górki. Trochę więc poradnikowo tutaj podchodzimy do tematu, ale gwarantuję - wszystko zostało sprawdzone na skórze własnej i mojej rodziny ;)
Data dodania:
Autor: Paulina Górska

A zatem jak

1. Pij wodę z kranu, nie kupuj butelkowanej

Jak pomyślę, że kiedyś wpadałam w panikę, że kończy się woda butelkowana i nachodziła mnie myśl „o matko, co ja będę pić?”, to trudno mi dzisiaj w to uwierzyć. Prawda jest taka, że wodę butelkowaną kupowałam jeszcze rok temu, piłam ją w pracy (z butelek postawionych w salkach konferencyjnych), piłam w domu litrami, piłam w podróży. Pewnego dnia postanowiłam po prostu przestać, poczytałam o wodzie z kranu, przejrzałam stronę Piję wodę z kranu, i zaczęłam pić „kranówkę”. Co więcej, zaczęłam ją podawać mojemu niespełna dwuletniemu dziecku. Wszyscy żyjemy i mamy się dobrze. Ta zmiana jest prosta, szybka i w skali roku daje niemałe oszczędności.

2. Wymieniaj się książkami, korzystaj z biblioteki

W niektórych firmach są szafki na książki przeznaczone na tzw. „booksharing”. Może znajdziesz je również w swojej pracy? Albo stworzysz takie miejsce? To fajny sposób na wymianę książek. Inny to wymiana ze znajomymi. Na FB funkcjonują też grupy wymiany książek. I stara, poczciwa instytucja, jaką jest bilbioteka – dowiedz się, gdzie jest najbliższa, zacznij korzystać. To samo dotyczy magazynów – jeśli masz swoje ulubione i kupujesz regularnie, to dowiedz się, czy Twoi znajomi kupują takie same i zacznijcie się wymieniać.

3. NIE dla plastikowych kubków na kawę

Papierowe, tfu… plastikowe, kubki na kawę to słaba część życia kawoszy. Ja też tam byłam. Lubię kawę i kubek na wynos był dla mnie atrybutem tego życia i poniekąd częścią przyjemności picia kawy o poranku. Do tego stopnia, że do domu kupowałam sobie papierowe kubki. Serio. Dzisiaj po prostu noszę swój  kubek wielorazowy i napełniam do niego kawę w kawiarniach.

4. Ubrania

Wciąż nad tym pracuję. Zasada jest prosta: kupuj mniej, wymieniaj się, odsprzedawaj – dawaj ubraniom drugie życie. Ale najważniejsze to po prostu KUPUJ MNIEJ.

5. Wielorazowe torebki

To oręż do walki z foliówkami. Wiecie, że średnio na Polaka przypada korzystanie z 300 foliówek, a na Duńczyka tylko 4? Mamy nad czym pracować. Tutaj zasada jest prosta – masz swoje wielorazowe torby, własnoręcznie uszyte czy kupione, i wrzucasz do nich warzywa, owoce, chleb. Do mięsa, sera proponuję wykorzystanie szklanych/plastikowych wielorazowych/silikonowych pojemników. Więcej o wielorazówkach napisałam tutaj.

6. Przyjrzyj się swoim śmieciom

Dziwne? No trudno. Przejrzyj swoje śmieci, zobacz, co najczęściej ląduje w koszu. Zastanów się, czy możesz je ograniczyć, dlaczego np. do śmieci trafia tyle zmarnowanego jedzenia (może kupujesz go za dużo), czy da się dietę pudełkową w plastikach zamieniać na taką w termosach (tak, są takie firmy, które dostarczają jedzenie w termosach).

Czytaj więcej:  Krok 2 do #lesswaste. Szczoteczki do zębów

7. Nie marnuj jedzenia

Wiem, to trudne i mnie wciąż sprawia problem. Ale próbuję i analizuję zawartość kosza. Częściej zaglądam do lodówki i sprawdzam, co ma jaką datę ważności. Gotuję buliony na obierkach, planuję gotowanie potraw z warzyw, które za chwilę nie będą już pierwszej świeżości. Na takie sprawdzenie stanu jedzenia w domu poświęcam codziennie pięć minut. Efekty są naprawdę dobre.

8. Staraj się gotować w domu

Dieta pudełkowa – super sprawa, dzisiaj korzysta z niej już wielu Polaków, a jak donosi Forbes, w przyszłym roku wartość tego rynku może wzrosnąć do 1 mld zł. W okresie, kiedy dwie osoby z niej korzystały w moim domu, produkowaliśmy w sumie 10 pudełek plastikowych dziennie, plastikowe sztućce, serwetki, papierowe opakowania na to wszystko. Codziennie, serio – CODZIENNIE musieliśmy biegać do wspólnotowego śmietnika i wyrzucać śmieci. Dzisiaj o wiele więcej gotuję w domu, co wymaga czasu i zakupów, ale warto. Wiem, jakie jest pochodzenie moich produktów, wiem jak dania zostały przyrządzone. Śmieci jest o wiele mniej. Jeśli są momenty, kiedy nie mam na gotowanie czasu, wybieram firmę, która robi dania z certyfikowanych produktów eko i dowozi do mojego miejsca pracy jedzenie w termosach.

9. Zrezygnuj z ręczników papierowych do czyszczenia kuchni

Ręczniki papierowe są super wygodne. Można je jednak łatwo zastąpić bawełnianymi ściereczkami. Wyobraź sobie o ile mniej niepotrzebnych naprawdę odpadów papierowych by było, gdybyśmy nie korzystali z papierowych jednorazowych ręczników?

10. Kup szczoteczkę bambusową/drewnianą i spróbuj mydeł w kostkach

To proste rzeczy, które są na wyciągnięcie ręki. Bambusowe/drewniane szczoteczki do zębów są kompostowalne (oczywiście w odpowiednich warunkach, jeśli wyrzucisz je po prostu do pojemnika ze „zmieszanymi” śmieciami, to i tak wyprodukujesz śmieć, który będzie się bardzo długo rozkładał). Plastikowe szczoteczki rozkładać się będą stulecia, więc warto dokonać tej prostej zmiany. Tak samo z mydłami do ciała i szamponami w kostkach – jest ich coraz większy wybór na rynku. Dokonując takiego wyboru, przyczyniasz się do ograniczenia produkcji plastiku.

A Ty? Jakie masz sposoby na życie #zerowaste?

Data dodania: 26 września 2018
Ta strona używa cookies.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Więcej informacji.